niedziela, 16 lutego 2014

Rozdział 1

 *Ludmiła*
Nie wierze, w to co zobaczyłam, Franceska siedzi na ławce, i wrzeszczy na cały głos, równie głośno ja Violetta, ale to co zobaczyłam , a raczej kogo, przyparo mnie do muru. Federico, mój Federico, tam stał i się uśmiechał. Przyglądałam się mu od dłuższej chwili , wyprzystojniał stał się wyższy, jego budowa ciła była taka męska, poprostu ciacho. Zamurowało mnie.
-A mnie kto uściska?-zapytał, Violetta wyściskała go, i poszła znów ściskać Fran. Spojrzał na mnie i rozłożył ręce .Ja niczym strzała podleciałam do niego i się w niego wtuliłam.
-Tęskniłam.-powiedziałam cicho, wdychając jego perfumy.
- Ja też, nawet nie wiesz jak bardzo.-powiedział.
 -To my im nie przeszkadzajmy Fran. Chodź opowiesz mi wszystko co  i jak .-powiedziała Violetta i poszły, całe w skowronkach.


*Maxi*
Jestem z Naty w jej domu, i bawię się z jej młodszą siostrą, ona mnie chyba nie lubi , bo przed chwilą, żuchiła mnie klockiem w czuły punkt.
-Nataliaaa!, weź ją ode mnie .- wrzeszczałem.
-Już idę, wytrzymaj przecież cię nie zje.- powiedziała ze śmiechem.
-Nie byłbym tego taki pewien.-powiedziałem do siebie.
-Mówiłeś coś?-zapytała się moja najukochańsza dziewczyna.
-Nie nic, tylko Violetta wysłała mi sms, żebysmy za chwile byli w parku, ma dla nas niespodziankę .-Odparłem
-Dobrze, no to chodźmy- powiedziała, no i wyszliśmy z jej domu.





*Violetta*

Nie moge nadal w to uwierzyć, stoi prze demną moja przyjaciółka, i mói mi o wszystkim jak było we Włoszech, jakich miala kolegów. I jedno trudne  pytanie padło z jej ust.
-Były jakieś wiadomości od Marco i Leona?-zapytała smutno.
-Nie, odpowiedziałam, ale teraz się tym nie martw i spójrz kto tam idzie. Dziewczyna obróciła się i podbiegła w stronę zbliżających się do nas Przyjaciół.
- Maxi, Naty!- wykrzyczała.
 -Dobra koniec tego przytulania, powiedz gdzie będziecie mieszkać?.-zapytałam
-Wiesz, szukamy czegoś właśnie.-powiedziała z entuzjazmem.
-No my też szukaliśmy jakiejś wspólnej kawalerki, co ty na to ? będziemy mieszkać w 6 razem.-Zapytałam z nadzieja w głosie.
-Tak!, wyobrażacie sobie te wieczory w których bedziemy plotkować! Ach nie mogę sie doczekać!-wykrzyczała nam to do uszu.
-A więc idziemy szukać mieszkania.- powiedział Maxi.

*Franceska*
No to jesteśmy, w budynku w którym za niedługo będziemy mieszkać. Wygląda to raczej jak jakiś akademik z 4 pokojami. A w pokojach znajdowoły się 4 mniejsze pokoje, w których było sypialinia a w niej1 wielkie łóżko, łazienka, salon i kuchnia. Pokoiki były przytulne, i ładnie urządzone.
-Bierzemy.- powiedzieliśmy churem.

*Federico*

Siedzimy z  z Ludmiłą, na ławce i się przytulamy. Jest mi tak dobrze z nią, można przyzna że jest piękniejsza niż wtedy, w dniu wyjazdu. Spoglądam na nią, od czasu do czasu, a ona się wtedy uroczo uśmiecha. Muszę jej to powiedzieć.
-Ludmiło Ferro, muszę ci coś wyznać- powiedziałem  trzęsącym się głosem.Ona stała się blada jak ściana.
-Bardzo mi ciebie brakowało, i wiedz że myślę o tobie każdej nocy, chodzę z głową w chmurach, a jak cię zobaczyłem dziś to serce o mało co mi nie wyskoczyło z piersi, a wieć nie przeraź się jak coś teraz zrobię.-ona przestraszona a zarazem, wniebowzięta moją wypowiedzią, patrzyła na mnie tym swoim wzrokiem, a ja nie mogłem wytrzymać, pocałowałem ją. Na początku to było muśnięcie, ale później przemieniło się w namiętny pocałunek.
- Wiesz, że cię kocham?- powiedziła panienka Ferro, z tymi pięknymi oczami.
-Wiem, ale ja ciebie bardziej- odpowiedziałem i ruszyliśmy w stronę domu, do którego mamy się wszyscy wprowadzić.
-Gdzie my idziemy Fede?- zapytała.
-Do domu, Fran wysłała mi wiadomość, że tam mieszkamy, wszyscy .- Ludmiła ucieszyła się, i poszliśmy w stronę naszego nowego domu.

*Maxi*
-No dobra jak dzielimy się pokojami?- zapytałem
-No nie wiem, Maxi i Naty w 1, Fede i Ludmi w 2, a my z Fran mamy po swoim , i sprawa rozwiązana.-powiedziła Violetta z bananem na twarzy.
-OK-zgodziliśmy się wszyscy i wzięliśmy walizki , do swoich pokoi.
- Dobra, ej Fede.- zawołałem przyjaciela zanim wszedł do pokoju.
-Co tam stary?-powiedział.
-Masz ochotę na jakieś małe piwko?-Powiedzi ąłem z nadzieją w głosie
-Jeszcze się pytasz! ?- odpowiedział








----------------------------------------------------------------------------------------------------
Jest rozdział, mam pytanie, ktoś to wgl, czyta?
Jak czytacie to proszę dajcie choć 1 komentarz <3
Będę wdzięczna :3
To tyle, do next'a :*
Lucy Verdass <3 <3
























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz